Budzisz się, a właściwie tylko otwierasz oczy, bo o prawdziwym i głębokim śnie nie było w nocy mowy. Słyszysz płacz malucha i zamiast fali miłości, czujesz obezwładniającą pustkę oraz chęć schowania się pod kołdrę na resztę dnia. Kawa dawno przestała działać, cierpliwość skończyła się już wczoraj, a w głowie dudni tylko jedna myśl: „mam po prostu dość”.
Brzmi znajomo? Chcę Ci powiedzieć jedno - to absolutnie nie czyni Cię złą mamą ani złym tatą. Przez lata pracy spotykałam wielu rodziców w bardzo podobnym stanie: skrajnego zmęczenia, braku sił i utraty radości z codzienności. Słowa „to normalne” czy „każdy tak ma” rzadko pomagają - częściej pogłębiają frustrację i poczucie bezsilności.
Czasami to nie jest zwykłe niewyspanie, które minie po jednej przespanej nocy. To może być wypalenie rodzicielskie - stan, w którym Twoje wewnętrzne zasoby są całkowicie wyczerpane.
W tym artykule nie znajdziesz oceniania ani trudnego, medycznego żargonu. Przejdziemy przez ten temat wspólnie. Pokażę Ci, jak rozpoznać pierwsze sygnały i jakie konkretne, małe kroki możesz podjąć, aby znów poczuć radość z codzienności.