Jeśli masz wrażenie, że Twoje dziecko z dnia na dzień stało się inne – więcej płacze, gorzej śpi, chce być non stop blisko – to bardzo możliwe, że właśnie przechodzi skok rozwojowy. I znając skłonność wielu mam do obwiniania się, od razu powiem Ci jedno: nie robisz nic źle. Legendarne skoki rozwojowe u niemowlęcia potrafią solidnie dać w kość. Ale od razu Cię pocieszę: to minie. Zawieś sobie ten napis na lodówce – mnie to bardzo pomogło.
W internecie często mówi się o „skokach rozwojowych u noworodka”. Tyle że z medycznego punktu widzenia większość tych zmian dotyczy już niemowlęcia, czyli dziecka po 4. tygodniu życia. Okres noworodkowy trwa tylko 28 dni. To ważne rozróżnienie, bo pomaga lepiej zrozumieć zachowanie dziecka – i trochę zdjąć z siebie presję.
W tym artykule uporządkujemy temat skoków rozwojowych u dziecka bez straszenia i bez obiecywania cudów. Będzie konkretnie, na spokojnie i o tym, co pomaga. Z perspektywy mamy, ale w oparciu o to, co wiemy o rozwoju niemowląt, śnie i płaczu z badań naukowych i zaleceń organizacji zdrowotnych. Dowiesz się, co może być normalnym etapem rozwoju, czego spodziewać się w konkretnych tygodniach i kiedy skonsultować się ze specjalistą.
Bez porównań. Bez „powinnaś”. Bo w tych pierwszych miesiącach naprawdę wystarczy być wystarczająco dobrą mamą, którą – już jesteś.